|
|
Tym bardziej, że w przeciwieństwie do słodkich gazowanych napojów piwo pomoże nam uzupełnić niezbędne dla zdrowia składniki. Ten odżywczy napój, poza węglowodanami i białkiem, dostarczy nam również dużych ilości witamin B, PP, C i uzupełni nasze braki minerałów: wapnia, potasu, fosforu, a także azotu, którego jest w nim tyle, co w kawałku soczystego mięsa. I to wszystko przy niskiej kaloryczności piwa (ok. 50 kcal w 100 g), porównywalnej z sokiem pomarańczowym.
Jednak te niewątpliwe zalety i tak nie wygrają z tym, co w piwie najbardziej cenimy: głębokim, goryczkowym smakiem, złocistym kolorem, alkoholem zawartym w doskonale odpowiedniej ilości, by powoli, krok po kroku wprowadzić nas w stan relaksu. Istnieją setki gatunków doskonale orzeźwiających piw, spośród nich prezentujemy kilka naprawdę mocnych typów.
Prosto z Danii
Bjørne Beer, poza granicami Danii znane jako Piwo Niedźwiedzie, jest jednym z najlepszych pomysłów na ciepły wieczór spędzony na werandzie. Jego jasny, złocisty kolor jest doskonałą zapowiedzią doznań, jakie nas czekają po wypiciu pierwszego łyka.
To produkowane od 1974 roku przez browar Harboe duńskie piwo charakteryzuje bowiem bogaty aromat ziół i chmielu, z lekkim zapachem chleba i słodu w tle. Popularność w ojczystym kraju zdobyło jednak głównie dzięki innej charakterystyce – wysokiej zawartości alkoholu, sięgającej 8,3 %. Bjørne Beer najlepiej będzie smakować podane w temperaturze 8-10°C.
Bicie rekordów
Guinessa nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Ten legendarny irlandzki stout wielu już uwiódł swą głęboko czarną barwą i niepowtarzalnym smakiem. Na ciepłe dni świetnie się sprawdzi w naprawdę wytrawnej wersji Guiness Draught, koniecznie mocno schłodzony, do temperatury 5°C. Guiness Draught zachwyci wszystkich tych, którzy cenią sobie wytrawny, głęboki smak pochodzący od prażonego słodu i goryczkę palonego karmelu z lekką kwaskową nutą. Całość wieńczy pełna treść piwa i gęsta kremowa piana.
Na słodko
Ci, którzy wolą piwa delikatniejsze smaku, z pewnością zainteresują się marką Timmermans Kriek. Butelka tego belgijskiego piwa zaoferuje nam dobre pół godziny delektowania się orzeźwiającym, słodkawym wiśniowym smakiem równoważonym przez wytrawną kwaskowatość. Ten napój o niezwykłej, czerwonawej barwie najbardziej orzeźwia podany w temperaturze 8-9°C.
Maksimum chmielu
Dla amatorów wytrawnego i mocno chmielowego smaku świetnym typem będzie niemiecki Bitburger Premium. Ten pilsner, aromatyczny i dojrzewający trzy miesiące w piwnicach browaru Bitgurger Brauerei, ma złotą barwę, lekką konsystencję i zawartość alkoholu 4,8%. Schłodzony do temperatury ok. 8°C będzie doskonałym dodatkiem do leniwych, słonecznych popołudni.
Bracia Lech i Czech
Nasi południowi sąsiedzi, pośród wielu doskonałych trunków, oferują nam legendarne piwo Budweiser Budvar. Ten mocny lager o złocistej barwie, rozlewany w Czeskich Budziejowicach, odznacza się lekkim, gładkim smakiem o dość wyraźnie słodowym charakterze.
Uwarzone z chmielu odmiany żatec, morawskiego słodu jęczmiennego i wody ze studni artezyjskich należących do produkującego je browaru Budejovicky Budvar, piwo to zagwarantuje nam prawdziwie udanych parę kwadransów. Najlepiej orzeźwia ochłodzone do ok. 9°C i w takiej też temperaturze należy je podawać, by móc się w pełni delektować jego charakterystycznym, łagodnym smakiem.
|
 |
|
|
|